Wróć do listy wydarzeń  

MONODRAM x 2

Redaktor lubuskieKULTURA.pl 0
Hydro(za)gadka, Zielonogórski Ośrodek Kultury - Zielona Góra, ul. Festiwalowa 3 / pokaż na mapie wydarzenie archiwalne Odwiedź stronę

Zielonogórski Ośrodek Kultury zaprasza na kolejny w tym roku wieczór z monodramami.


Aleksandra Kugacz-Semerci

Teatr Studio Czyczkowy
WYJŚCIA

Reżyseria: Jerzy Welter
                                                                                

„Nieustannie nasuwało mi się porównanie między małą wsią o przejrzystych strukturach a państwem. Również państwo nie pytało, dlaczego i w co człowiek wierzył. Nie obstawało przy wierze w swoją ideologię, żądało jedynie obnoszenia pozoru za cenę każdego nieszczęścia.”

Głód i jedwab, Herta Müller

Reżim opresji to nie jest sprawa wyłącznie polityczna, nie jest to sprawa tylko tych, którzy zajmowali wyraźne stanowisko, to sprawa intymnej ludzkiej obecności, sprawa wielu tych, którzy nigdy nie pisnęli słówka lub tych, którzy w zasadzie nie mieli nic do powiedzenia, chcieli jedynie wyjść z tej sytuacji.

Wyjścia to projekt teatralny inspirowany w znacznej mierze prozą Herty Müller, której opowieści o życiu i śmierci w Rumunii czasów reżimu Ceauşescu nieustannie przeplatają się ze wspomnieniami z dzieciństwa spędzonego w niemieckiej wsi w Banacie. Stały się zarówno pretekstem, jak i materiałem do stworzenia spektaklu. Pracy nad nim towarzyszyły wyprawy do Rumunii będące okazją do spotkań z wieloma świadkami ówczesnych wydarzeń, a także z lăutari, tradycyjnymi muzykami z rejonu Gorj w Oltenii. Realizowany był w Instytucie Grotowskiego i jest pierwszym krokiem do dalszych poszukiwań antropologicznych i muzycznych związanych z tradycyjną kulturą Rumunii.

 

 

Nagrody

  • pierwsza nagroda na festiwalu Źródła Pamięci. Szajna – Grotowski – Kantor
    w Rzeszowie (2013),
  • nagroda aktorska na XLI Tyskich Spotkaniach Teatralnych (2014),
  • wyróżnienie na Festiwalu Sztuki Teatralnej w Rybniku (2014),
  • pierwsza nagroda na festiwalu Monoblok w Gdańsku (2014),
  • nagroda na festiwalu SOLO w Olsztynie (2015)
  • nagroda aktorska na festiwalu Garderoba Białołęki w Warszawie (2015)

 

Aleksandra Kugacz-Semerci ukończyła filozofię na Uniwersytecie Wrocławskim, aktorka związana z niezależnym teatrem. Uczestniczyła w programie stażowym Teatru ZAR, w pracy z Anatolijem Wasiliewem w ramach programu Masters in Residence. W 2014 roku wraz z zespołem Studio Matejka, w którym pracuje na co dzień, brała udział w tworzeniu spektaklu site-specific „Harmonia przeciwstawieństw. Polska”.Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wspólnie z Jerzym Walterem prowadziła warsztaty teatralne Sztuka dialogu w ramach projektów artystycznych i społecznych m. in. w Polsce, Niemczech, Francji i Ukrainie.

Jerzy Welter teatrolog, reżyser, pedagog teatru, założyciel teatru Studio Czyczkowy, podróżujący ze swymi spektaklami po Polsce, Rosji, Ukrainie i Francji. W roku 2003 reżyserował Tango S. Mrożka w teatrze U Mosta w Permie w Rosji. Reżyserował także spektakle w teatrach niezależnych w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu. Prowadzi autorskie warsztaty teatralne Sztuka dialogu oraz głosowe. Na co dzień współpracuje z Towarzystwem Kultury Czynnej z Wrocławiu.

 

O spektaklu

www.teatralia.com.pl/przepraszam-ktoredy-wyjscia/

http://www.mlodzi.wroclaw.pl/relacja/1295-monodram-wyjscia-relacja

www.dziennikteatralny.pl/artykuly/wielka-spuscizna.html

 

—————————————————————————–

Mateusz Deskiewicz
BYĆ JAK CHARLIE CHAPLIN

Scenariusz: Piotr Wyszomirski
Reżyseria: Mateusz Deskiewicz, Piotr Wyszomirski
Opracowanie muzyczne: Artur Guza
Wideo: Łukasz Czerwiński

 

„Być jak Charlie Chaplin” to brawurowa próba zmierzenia się z legendą. Najsłynniejszy komik kina niemego stał się ikoną popkultury już bardzo dawno temu. Jego znakiem rozpoznawczym były melonik, laseczka oraz charakterystyczny wąsik i to jest pewne. Potem pojawiają się już tylko pytania i wątpliwości. Nieprzypadkowo w konkursie na sobowtórów Charlie Chaplina sam Charlie Chaplin zajął… 3 miejsce, jak mówi jedna z najsłynniejszych anegdot związanych z reżyserem filmu „Dyktator”. Do dziś nie wiemy, kim był z pochodzenia i gdzie się urodził ten genialny aktor, scenarzysta i reżyser.

Oryginalny scenariusz napisany współczesnym językiem, konfrontuje osobę i twórczość Chaplina z kondycją dzisiejszego aktora. Porusza nieoczywiste tematy, nie stroniąc od krytycznego spojrzenia na rzeczywistość. Tekst w formie monodramu przygotowany został pod konkretnego aktora i daje szerokie pole do ukazania jego scenicznych możliwości.
Spektakl ten to wulkan energii, w którym Mateusz Deskiewicz z Teatru Muzycznego w Gdyni pokazuje pełen wachlarz swych umiejętności: tańczy, śpiewa, wzrusza, rozśmiesza i prowokuje do refleksji.
Spektakl był pokazywany i nagradzany na festiwalach teatralnych w Polsce i za granicą.

 

 

Mateusz Deskiewicz – aktor i wokalista, ma w swoim dorobku role w spektaklach muzycznych, dramatycznych, filmie i serialu. Od 2004 roku związany na stałe z Teatrem Muzycznym im. D. Baduszkowej w Gdyni, gdzie można zobaczyć go w rolach: Maksa w „Avenue Q”, Kazika w „Chłopach”, Władysława Topolnickiego w „Klubie Kawalerów”, Pinokia w „Shreku”, Martwego Freda w „Spamalocie”, Hrabiego w „Lalce” oraz w spektaklach „Pchła Szachrajka” i „Błogosławieni”.
Występuje w warszawskim Teatrze Syrena, gdzie bawi publiczność rolą Lalewicza
w spektaklu „Hallo Szpicbródka” w reż. W. Kościelniaka. Współpracuje także z Teatrem 6. Piętro w Warszawie, gdzie można zobaczyć go w roli Fikandra w sztuce „Bromba w sieci” w reż. M. Wojtyszki. Występuje również w Centrum Kultury w Gdyni w spektaklu „Piaskownica” w reż. G. Chrapkiewicza.

Współpracował z teatrami: Wybrzeże w Gdańsku – Günther von Essenbeck
w „Zmierzchu Bogów” (reż. G.Wiśniewski), Miejskim im. W. Gombrowicza w Gdyni – Admirał rosyjski w „Zorbie” (reż. J.Szurmiej) oraz Operą Bałtycką w Gdańsku – Narrator w „Nie taki Straszny Dwór”. Dużym wyzwaniem była dla niego rola Angel w musicalu „Rent” w reż. A.Ozgi, grana w Operze na Zamku w Szczecinie.

Wziął udział w filmach: „Ubu król” w reż. P. Szulkina, „Telewizja Solidarność” w reż. B. Łoszewskiego oraz „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł” w reż. A. Krauzego. Zagrał też role w filmach kina niezależnego, między innymi: „Substytut”, „Dotyk pośredni”, „Kulawi”, „Południk zerowy” oraz „Słowik”. Można go było również zobaczyć w serialach „Sąsiedzi” TVP 2, „Ludzkie Sprawy” TVP 1 i „Krew z krwi” CANAL+.

 

Piotr Wyszomirski – krytyk i prosument kultury. Scenarzysta i reżyser filmów krótkometrażowych, spektakli teatralnych i widowisk muzycznych (m.in. „This is not a love song, czyli miłość ci wszystko wypaczy”, „Być jak Charlie Chaplin”, „Pamiętajcie
o wulkanach”, „I’m Calling You” „Odlot. Szopka pomorska za rok 2014”). Recenzent teatralny, filmowy i muzyczny, felietonista. Redaktor naczelny „Gazety Świętojańskiej online”, stypendysta i laureat nagrody za promocję kultury województwa pomorskiego. Autor kilkuset artykułów (recenzji, małych form literackich) publikowanych na łamach czasopism i wortali internetowych, redaktor wortalu Pomorze Kultury, aktywista Fundacji Pomysłodalnia.

 

Media o spektaklu

W Gdyni się udało! Mateusz Deskiewicz nawiązuje z Charliem na scenie piękny, ożywiający dialog. Prowadzi z nim rozmowy intymne. Wybornie naśladuje aktora w rolach włóczęgi i dozorcy, piekarczyka i marynarza, niańki i boksera, a po zapuszczeniu wąsika rozlicza wielkiego komika z licznego potomstwa i familijnych perypetii. Konfrontuje status materialny tamtej wielkiej legendy światowego ekranu z warunkami własnej egzystencji tu i teraz.

Dyskretnie też przypomina epokową pomyłkę Chaplina, kiedy wielki filmowiec nie rokował dźwiękowi w kinie długiej przyszłości. Trąca na stronie Bustera Keatona, wielkiego rywala Charliego. Nawiązuje także do znanej piosenki Mariana Hemara, która rozwścieczyła Adolfa Hitlera, po czym kapitalnie parodiuje pamiętną kreację Ludwika Sempolińskiego („Titina, ach, Titina”). Jest w tym spektaklu gryząca ironia, jest refleksja autoironiczna. Artysta dzisiejszy, w przeciwieństwie do Chaplina – „za dużo myśli, za mało czuje”. Respektując konwencję gagów Chaplina, twórcy gdyńskiego monodramu drwią z dziesiątków głośnych naszych absurdów i afer (wraz ze „wszystkimi tymi pierdołami naszego czasu”). Na osobną pochwałę zasługują wariacje Mateusza Deskiewicza na motywach „Hamleta”. Chwilami twórcy spektaklu ocierają się jakby o nowy „Paradoks o aktorze”.

Henryk Tronowicz, Polska Dziennik Bałtycki

 

Mateusz Deskiewicz, trójmiejskiej publiczności znany najbardziej z ról w gdyńskim Teatrze Muzycznym, nie odtwarza w spektaklu postaci Chaplina. Jest tu przede wszystkim Aktorem, który w trakcie swojego monologu odgrywa własne reinterpretacje najsłynniejszych wcieleń komika. Jego Charlie Chaplin przepuszczony jest przez filtr pamięci, kultury; przywoływany za pomocą charakterystycznych gestów, które przesiąknięte są zarówno komizmem, jak i lirycznością. Aktor przypomina najsłynniejsze role Chaplina, lecz nie próbuje ich naśladować. W gdyńskim spektaklu otrzymujemy je w formie wspomnienia, wspomaganego charakterystycznymi dla komika kostiumowymi atrybutami – laską, melonikiem, lumpowatymi spodniami i historycznym już wąsikiem.

Anna Jazgarska, teatralny.pl

 

Zwłaszcza pląsik, zwłaszcza lekkie ruchy, taniec, który cudem tylko może zmieścić się w maleńkiej przestrzeni sali Teatru Gdynia Główna oraz piosenki są biciem serca tego przedstawienia. Tak je zdominowały, że chwilami, w sytuacjach wymagających bardziej sprostania zadaniom pantomimicznym niż wymagającym tańca, bardziej z ducha kina niemego niż z estrad musicalowych, ruchy Deskiewicza bywały aż nadto „baletowe”. Aktor i Artur Guza, ukryty za pianinem autor oprawy muzycznej spektaklu, zgrali się jednak zadziwiająco dobrze. Lekkość, z jaką śpiewał i tańczył Deskiewicz, szła w pięknej parze z lekkością, swobodą, śmiałością i pomysłowością Guzy. Gdy do tego dodamy pomysłowe zaaranżowanie przestrzeni, mały performance rozpoczynający spektakl, połączenie tego autotematycznego teatru z żywymi obrazami – filmem Łukasza Czerwińskiego – otrzymujemy wciągającą, dobrą rozrywkę, dającą do myślenia i przekraczającą ciasny światek niedofinansowania i innych odwiecznych narzekań.

Małgorzata Bierejszyk, Gazeta Świętojańska

 

Wzruszenie, zachwyt i szczery śmiech wielu widzów wywołał także, niezauważony przez obie kapituły jurorskie Mateusz Deskiewicz, który w monodramie „Być jak Charlie Chaplin” napisanym i świetnie wyreżyserowanym przez Piotra Wyszomirskiego, pokazał, co oznacza prawdziwy „teatr w walizce”! Deskiewicz na małej scenie zestawił dylematy wielkiego komika pierwszej połowy ubiegłego stulecia z problemami dzisiejszych aktorów i zrobił to wyśmienicie, w charakterystycznym stylu kina niemego, z wszelkimi atrybutami Chaplina, jego mimiką, ruchem, a także śpiewem. Wspaniały warsztat młodego aktora, dykcja, tempo gry czy zdolności wokalne – wszystko to sprawiło, że widz, choć nadążał za aktorem, nie był w stanie odpocząć, przetrawić gagów (wcale nie na niskim poziomie!), złapać oddech do kolejnego śmiechu, wytrzeć łzy, wczuć się w ironię, a nie tylko śmiać z tego, co aktualne, choćby w polityce. Bowiem to, co śmieszne w krótkim czasie może stać się groźne, o czym Deskiewicz przypomniał we fragmencie finałowej mowy Chaplina z „Dyktatora”. Na ile słowa są w stanie zmienić świat, skoro film mógł kiedyś istnieć bez słów, a aktor jakże często w dzisiejszym teatrze jest „gołosłowny”? Ten wielowarstwowy, intensywny monodram należałoby obejrzeć jeszcze i jeszcze raz!

Aram Stern, menazeria.eu

 

MONODRAM X 2
10 marca 2019, godzina 18.00
HYDRO(ZA)GADKA
Bilet w cenie 15 zł (za całość) na abilet.pl oraz na godzinę przed spektaklem (tylko w przypadku, jeżeli wcześniej nie zostaną wyprzedane)

Tagi

Brak tagów

Komentarze